Ruiny gotyckiego kościoła na klifie

Ruiny kościoła pw. św. Mikołaja to obecnie największa atrakcja Trzęsacza oraz jedna z najciekawszych na polskim wybrzeżu. Do dzisiejszych czasów zachowała się jedynie południowa ściana budowli.

Kościół zbudowano na przełomie XIV i XV wieku w odległości około 2 kilometrów od brzegu. Powstał w miejscu wcześniejszej, drewnianej świątyni z XII wieku. Według założeń, stanowił budowlę rozplanowaną na rzucie prostokąta. Fundament bazował na polnych kamieniach, a konstrukcję tworzyły ręcznie formowane cegły.

Niestety, wkrótce do głosu doszła niszcząca działalność fal morskich. W wyniku zjawiska zwanego abrazją, morze wdzierało się co raz głębiej w ląd, by w końcu pochłonąć większą część świątyni. Warto wspomnieć, że tutejsi parafianie poddawani byli próbom od samego początku istnienia kościoła. Początkowo świątynia należała do katolików, jednak po reformacji w XVI wieku, została im odebrana i przekazana ewangelikom. Podczas wojny siedmioletniej, Rosjanie rozgrabili jego wnętrze. Z kolei w XVII i XVIII wieku, od uderzeń pioruna płonęła drewniana wieża, którą finalnie rozebrano i zastąpiono dzwonnicą. Jeszcze w XVIII wieku, morze odsłoniło przykościelny cmentarz, który w kilkadziesiąt lat później trzeba było zamknąć.

Mimo nieprzychylności losu, wierni pozostawali niezłomni. W imię boże walczyli z żywiołem,chcąc uchronić swoją świątynie przed nieokiełznanym morzem. Już w 1750 roku, gdy odległość morza od kościoła wynosiła niespełna 60 metrów, podjęto próby powstrzymania abrazji. Użyto wówczas drewnianych pali i specjalnych mat. W 1868 roku odległość kościoła od powstałego klifu wynosiła 1 metr. Mimo to, wewnątrz nadal odbywały się nabożeństwa.

Zamknięcie świątyni było już tylko kwestią czasu. Ludzka wiara nie miała żadnych szans stając w szranki z potęgą Bałtyku. Tym samym, w 1874 roku świątynię zamknięto. Wyposażenie zostało przeniesione w znacznej większości do katedry w Kamieniu Pomorskim.

XX wiek także okazał się niełaskawym dla kościoła. Przez sto lat, morskie fale rozbierały go kawałek po kawałku. Po tym, jak w 1994 roku runęła część ostatniej z ocalałych ścian, a więc ściany południowej, władze gminy Rewal podjęły szereg działań, mających na celu ochronę gotyckich ruin. Wydaje się, że na chwilę obecną pozostają one niezagrożone.

A jest o co walczyć – pozostałości kościoła św. Mikołaja, to jedyne tego typu ruiny w Europie. Znajdując się w pobliżu, warto poświęcić chwilę i zrobić zdjęcie, gdyż nie wiadomo, co przyniesie czas. W tym celu warto udać się na pobliską platformę widokową, umożliwiającą spojrzenie na ruiny od strony morza.

Dodano: 2016-06-10
Komentarze (0)
Dodaj komentarz